Zastanawiasz się, czy podpisując umowę z pośrednikiem nieruchomości warto zawrzeć kilka umów otwartych, czy jedną na wyłączność? Umowa na wyłączność to tak naprawdę jedyne sensowne rozwiązanie, ponieważ tylko w tym wypadku pośrednik ma motywację, aby starać się sprzedać mieszkanie jak najszybciej i za jak najlepszą cenę.

Dlaczego umowy otwarte nie są dobrym rozwiązaniem?
Podpisując umowę otwartą pośrednictwa na sprzedaż mieszkania, jest bardzo prawdopodobne, że stracisz swój czas i pieniądze. Każde biuro, które będzie chciało podpisać z taką umowę otwartą będzie zapewniać, że współpracują z innymi biurami przy szukaniu klienta i dzięki temu mają większe możliwości jego znalezienia.

W rzeczywistości jednak rzadko się tak zdarza. Zauważ – pośrednicy mogą zarobić pobierając prowizję z obu stron (tak jest praktycznie zawsze przy umowach otwartych), więc dlaczego mieliby z tego rezygnować i ze sobą współpracować?
Pośrednik, który podpisuje umowę otwartą ma świadomość tego, że jego konkurenci też mają dane mieszkanie w swojej ofercie. W związku z tym to szansa na to, że będzie on inwestował pieniądze na promowanie tej oferty w sieci lub na portalach drastycznie maleje. Nic w tym dziwnego, ponieważ jego praca może przynieść zarobek komuś innemu.
Kolejny argument – skąd pośrednik ma wiedzieć, czy akurat w tym momencie (np. podczas podpisania umowy o pośrednictwo), inny pośrednik nie negocjuje właśnie warunków sprzedaży?

W rzeczywistości wygląda to tak: masz podpisane umowy otwarte z wieloma biurami, ale nie masz ani jednej dobrze napisanej oferty, ani jednej profesjonalnej sesji zdjęciowej, o wirtualnym spacerze, kampaniach w social mediach i promowaniu ofert na portalach nie wspominając.
Co widzi klient? Niechlujnie skonstruowane treści oferty, propozycje sprzedaży tego samego mieszkania różniące się cenami i metrażem, brak podanej lokalizacji, zdjęcia robione telefonem.
O ile klient zobaczy jakąkolwiek ofertę, bo brak promowania i reklamy (kampanii na Facebooku, banerów, postów itp.) oznacza, że Twoja oferta jest słabo widoczna.
Ponadto – przy umowach otwartych prowizje pobiera się z dwóch stron (od strony kupującej i sprzedającej). Odpowiedz sobie na pytanie – skoro pośrednikowi płacą obie strony, to dla kogo on tak naprawdę pracuje?

Umowa na wyłączność – skuteczniejsza alternatywa
Jeśli zależy Ci na tym, aby Twoja oferta wyróżniała się na tle innych, aby pośrednik z którym współpracujesz był w pełni zaangażowany w jej promocję, pomyśl o propozycji podpisania oferty na wyłączność.
Wysłuchaj osoby, która proponuje Ci takie rozwiązanie – jeśli się polubicie, to daj szansę pośrednikowi. Agencja, która pracuje na wyłączności nie pozwoli sobie na samodzielną sprzedaż – takie agencje uwielbiają współpracować i mają do tego odpowiednia narzędzia (system wymiany ofert MLS i lokalne grupy na fb). Najpierw jednak Twoje mieszkanie zostanie odpowiednio przygotowane.
Umowa na wyłączność gwarantuje to, że pośrednik swoim zaangażowaniem osiąga wynik. To gwarant, że będzie robić wszystko, aby tą ofertę odpowiednio wypromować i szybko sprzedać. Współpraca na umowie z klauzulą wyłączności jest często nazywana umową ekskluzywną i nic w tym dziwnego. Taka umowa gwarantuje Ci szereg opcji, które otrzymujesz w pakiecie. Zanim podejmiesz decyzję upewnij się jednak, że pośrednik zapewnia:
– rzetelną analizę ceny nieruchomości
– zawieszenie banerów
– zamieszczenie oferty na największych portalach
– profesjonalne zdjęcia
– wirtualny spacer 3D
– promowanie oferty
– kampanie reklamowe na social mediach
– pomoc doradców kredytowych dla kupujących
– pomoc w regulacjach stanów prawnych i kompletacji dokumentów


Moje zdanie już znasz. Sam zdecyduj, gdzie zyskujesz więcej i jaką obsługę powinieneś wybrać.